Po Rajdzie Barbórki Warszawskiej

Kategoria: Inne rajdy

Zakończył się 47. Rajd Barbórki Warszawskiej, dla załogi Szymon Kornicki / Ireneusz Pleskot start w tym rajdzie był zakończeniem rajdowego sezonu 2009, który był bardzo bogaty w nowe doświadczenia i cenną naukę która na pewno zaprocentuje w przyszłym roku.

Szymon Kornicki:
- „Do Warszawy przyjechaliśmy aby godnie podziękować wszystkim kibicom i partnerom biznesowym za mijający rajdowy sezon. W swojej klasie zajęliśmy miejsce czwarte co dało nam przepustkę na bardzo medialny OS Karowa. Dostać się na Kryterium Asów było moim wielkim marzeniem od dzieciństwa, w tym roku marzenie to się spełniło z czego niezmiernie się cieszę.
Udało się być jedną z trzydziestu załóg które pojawiły się na starcie do odcinka, wykonaliśmy bardzo dobrą robotę, a jej zwieńczeniem był przejazd „Pani Karowej” wśród tłumu kibiców co na pewno zostanie na długo w mojej pamieci. Rajd Barbórki Warszawskiej to specyficzny rajd na którym nie trudno o błąd, na szczęście błędy nas omijały i mogliśmy spokojnie rywalizować na odcinkach specjalnych. Dziękujemy wszystkim kibicom za trzymane kciuki i gorący doping”.

Ireneusz Pleskot:
- „Można powiedzieć do czterech razy sztuka, gdyż dopiero za czwartym razem udało mi się przejechać słynną Panią Karową unikając awarii. Bardzo chcieliśmy pozytywnie zakończyć sezon i udało się. Przejechaliśmy sześć odcinków specjalnych unikając błędów i starając się sprawić kibicom jak największą frajdę czego odzwierciedleniem byli kibice gratulujący efektownej jazdy zarówno na porannych os jak i na Karowej. Osobiście jestem bardzo zadowolony, gdyż 47 Rajd Barbórka był moim pięćdziesiątym, jubileuszowym startem w oficjalnych zawodach. Bardzo się cieszę, że ta okrągła liczba przypadła na mój domowy rajd”.

Tagi: