W dniach 8-10 czerwca 2007 odbył się 64. Rajd Polski, trzecia runda RSMP, czwarta runda ME i zarazem kandydat do Mistrzostw Świata. Na starcie tych prestiżowych zawodów stanęła załoga Wesem Rally Team: Jan Chmielewski, reprezentujący Automobilklub Rzeszowski i Ireneusz Pleskot, reprezentant Automobilklubu Polski. Mimo, iż był to ich pierwszy wspólny start załoga Renault Clio zajęła trzecie miejsce w klasie A7. Załogę Chmielewski / Pleskot wspierał wytwórca reflektorów Wesem Wieliczka i Automobilklub Rzeszowski, a medialnie wspomagały studio reklamy Acus oraz redakcje magazynów Eurostudent i Motyw.
Jan Chmielewski: 64. Rajd Polski to najtrudniejsze zawody, w jakich miałem okazję startować. Nie liczyłem na walkę z doświadczoną czołówką klasy A7, ale z oesu na oes jechało mi się coraz lepiej. Czasy w pierwszej trójce dawały powody do zadowolenia. Bardzo dobrze układała się też współpraca z Irkiem Pleskotem, który w ostatniej chwili w trybie awaryjnym wsiadł na fotel pilota. Obaj mieliśmy obawy, czy dobrze porozumiemy się na odcinkach specjalnych, a do tego Irek nie widział ani kilometra trasy. Dobra passa skończyła się na trzy oesy przed metą. Padliśmy ofiarą dziur i kolein pozostawionych po przejeździe mocnych czteronapędówek. Podbiło nam tył samochodu, przód zaczął wbijać się w piasek, płyta zaryła się w drogę, auto stanęło pionowo jak wryte i przy szybkości bliskiej zeru wylądowaliśmy na dachu. Dzięki ofiarnej pomocy kibiców, za którą bardzo dziękuję, rajdówka wróciła na koła i udało się ukończyć ten oes. Niestety uszkodzenia Clio okazały się zbyt poważne, by kontynuować jazdę.
Irek Pleskot: To był mój pierwszy start w tym bardzo wymagającym rajdzie. Obaj podeszliśmy do tych zawodów z dużą motywacją i zaangażowaniem. Z każdym odcinkiem lepiej poznawaliśmy się i jechaliśmy coraz szybciej. Mimo iż mieliśmy pewne trzecie miejsce w klasie A7, w niedzielę od rana przyspieszyliśmy. Niestety w końcówce OS11 zabrakło odrobiny szczęścia. Na hamowaniu do lewego oporu podbiło tył Clio i już nie udało się wyjść z tej opresji cało. Ukończyliśmy ten oes, ale uszkodzona chłodnica nie pozwoliła kontynuować jazdy. Skorzystaliśmy z SupeRally, a bardzo duża przewaga z dnia wcześniejszego pozwoliła na utrzymanie trzeciego miejsca w klasie A7. Zebraliśmy mnóstwo doświadczeń, które zaprocentują na następnych eliminacjach RSMP. Do zobaczenia na Rajdzie Subaru!
Tagi: Jan Chmielewski, Rajd Polski



